Ceny domów w Wielkiej Brytanii i ogólna sytuacja na rynku

Ceny domów w Wielkiej Brytanii – podobnie jak na całym świecie – wahają się w zależności od sezonu oraz od wielu innych czynników, w tym kryzysu gospodarczego. Omawiamy je wspominając o spadkach (wyrażanych zwykle w procentach) i porównując z okresami z poprzednich miesięcy czy nawet lat. Tworzymy zawiłe wykresy.

JEŻELI CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WSZYSTKIEGO NA TEMAT KUPNA DOMU I MIEĆ MOŻLIWOŚĆ ZADAWANIA PYTAŃ KLIKNIJ TUTAJ

domów w Wielkiej BrytaniiNależy jednak zastanowić się przez chwilę – co one istotnie wnoszą do naszego pojęcia o cenach domów w Anglii?

Za ile można kupić nieruchomość na Wyspach?

Z jakimi kosztami trzeba się liczyć?

Ile tak naprawdę oznacza spadek cen o 0,5%?

Spróbujmy przyjrzeć się temu zagadnieniu w sposób dość przekrojowy i przedstawić je w odniesieniu do całego kraju.

Przeglądając setki tysięcy ogłoszeń zamieszczonych na znanych i popularnych portalach internetowych z łatwością dojdziemy do wniosku, że najdrożej jest w stolicy. Taka tendencja jest jednak typowa dla większości krajów całego świata i nie dziwi nikogo. Londyn jest najdroższy nie tylko pod względem cen nieruchomości, lecz także kosztów wynajmu. Przykładowo: wynajęcie mieszkania w Londynie kosztowało pod koniec ubiegłego roku prawie 600 funtów tygodniowo, podczas gdy takie samo mieszkanie można było wynająć w Szkocji za nieco ponad 130 funtów. Różnica jest olbrzymia. Teraz wystarczy przełożyć ją na ceny domów: średnia cena w Londynie wynosiła wówczas około 654 tysięcy funtów, podczas gdy w Szkocji za ten sam dom musielibyśmy zapłacić zaledwie 204 365. Kilkaset tysięcy to niebagatelna różnica.

Do najdroższych dzielnic Londynu należą West London, West Central London, South West London oraz North West London – średnie ceny domów w tych obszarach przekraczają milion funtów o co najmniej sto tysięcy. Najtańsze regiony to z kolei Irlandia Północna (ze średnią ceną domu na poziomie 143 306) oraz Yorkshire i The Humber (164 544) i Szkocja (204 365). Należy zwrócić uwagę na to, że koszty utrzymania nowo zakupionego domu także znacznie różnią się w poszczególnych częściach Wielkiej Brytanii – mają na to wpływ między innymi zróżnicowane w zależności od obszaru zamieszkania stawki lokalnego podatku od nieruchomości – ang. Council Tax – oraz różniące się między sobą opłaty za elektryczność, wodę, gaz i inne media).

Czy warto inwestować w dom w Wielkiej Brytanii w tym momencie? Eksperci nie są zgodni co do tej kwestii. Odnotowano wprawdzie ustabilizowanie się cen lub ich spadek w poszczególnych częściach kraju, co spowodowało wzrost zaufania kupujących i zwiększenie liczby przeprowadzanych transakcji, jednak mogą pojawiać się problemy z zebraniem odpowiedniej ilości pieniędzy na zabezpieczenie kredytu hipotecznego. Przeciętny FTB (ang. First Time Buyer, osoba kupująca dom po raz pierwszy w życiu) będzie musiał teraz zapłacić średnio 3500 funtów więcej niż rok wcześniej, co w rezultacie zwiększa kwotę depozytu. Im dłużej kupujący zbiera pieniądze na jego opłacenie, tym bardziej mogą rosnąć ceny, powodując kolejne trudności finansowe, a w rezultacie uniemożliwiając zebranie wystarczającej kwoty pieniędzy. David Brown, dyrektor handlowy LSL Properties przyznał, że sytuacja na rynku się poprawia, jednak zakup własnego domu z pewnością jest dużym obciążeniem dla wielu ludzi.

Dodatkowym aspektem, o którym należy wspomnieć jest fakt, że specjaliści przewidują zwolnienie budownictwa w 2013 roku. To, w połączeniu ze słabnącą sprzedażą i wycofywaniem się z transakcji z powodu braku środków lub obawy przed utratą pracy powoduje, że prawdopodobnie wkrótce wzrośnie zapotrzebowanie na mieszkania przeznaczone na wynajem. Taka sytuacja z kolei może wywołać podwyżkę czynszów o kilka procent. Perspektywy są niepokojące.

Najlepszym pomysłem jest skorzystanie z jednego z programów rządowych wprowadzonych w ciągu ostatnich lat w Wielkiej Brytanii, mających na celu umożliwienie lub ułatwienie FTB dostania się na drabinę mieszkaniową między innymi poprzez udzielanie pożyczek na opłacenie depozytu. Warto zapoznać się z propozycjami władz i zacząć wierzyć, że w końcu uda się kupić własny „kawałek podłogi. W tej chwili aż 59% Brytyjczyków, którzy nigdy nie byli posiadaczami nieruchomości nie wierzy w to, że kiedykolwiek będzie ich stać na zakup mieszkania. I nic dziwnego – w ciągu ostatnich ponad 40 lat, ceny domów w Wielkiej Brytanii wzrosły 43-krotnie! Wobec takich danych trudno pozostawać optymistą…

JEŻELI CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WSZYSTKIEGO NA TEMAT KUPNA DOMU I MIEĆ MOŻLIWOŚĆ ZADAWANIA PYTAŃ KLIKNIJ TUTAJ

Oceń naszą stronę!