Ceny domów spadną o 30%

Zgodnie z informacją przekazaną przez Capital Economics, ceny domów w Wielkiej Brytanii spadną w ciągu najbliższych czterech lat aż o 30%!

JEŻELI CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WSZYSTKIEGO NA TEMAT KUPNA DOMU I MIEĆ MOŻLIWOŚĆ ZADAWANIA PYTAŃ KLIKNIJ TUTAJ

ceny spadajaGwałtowny i szybki wzrost cen nieruchomości w Wielkiej Brytanii w ostatnim czasie spowodował, że wiele osób musiało zrezygnować z kupna domu – lub przynajmniej odłożyć decyzję o tym na później. Na szczęście pojawia się coraz więcej informacji o tym, że ceny domów w końcu spadną. Niektóre raporty przewidują wręcz rewolucję na rynku nieruchomości – Capital Economics zapowiada, że ceny będą niższe przynajmniej o 22%. Niewykluczone, że spadną nawet o 30% w ciągu najbliższych czterech lat, osiągając na powrót rozsądny poziom. Dzięki temu wielu ludzi znów mogłoby pozwolić sobie na własny dom!

Zauważyć należy, że pomimo ciągłego wzrostu cen, tendencja zaczyna się powoli odwracać – w niektórych regionach kraju (przede wszystkim w Londynie) ceny nieruchomości powoli spadają. Widać to szczególnie na przestrzeni kilku ostatnich tygodni.

Dyrektor zarządzający Capital Economics, Roger Bootle, powiedział dla portalu GlobalPropertyGuide, że jest pewien co do tego, że już w najbliższym czasie czeka nas spadek cen domów, które obecnie są bardzo wysokie. Zaznaczył, że domy kosztują więcej, niż są w rzeczywistości warte – taka tendencja nie może potrwać długo, zdaniem Bootle’a, który uważany jest za jednego z ważniejszych ekspertów w tej dziedzinie.

Problem, o którym mowa, jest dość poważny. Wielu ludzi decyduje się na zaciąganie bardzo wysokich kredytów hipotecznych – wprawdzie mogą pozwolić sobie dzięki temu na własny dom, ale nie zawsze potem są w stanie poradzić sobie ze spłatą pożyczki. Pamiętać także trzeba, że Bank of England już wkrótce podniesie oprocentowanie – wpłynie to na większe koszty związane z zaciąganiem kredytów hipotecznych. I chociaż już kilka miesięcy temu wprowadzono w życie nowe zasady udzielania kredytów hipotecznych, które mają zweryfikować kandydatów aplikujących o pożyczkę pod względem tego, czy poradzą sobie z jej spłatą w razie wzrostu oprocentowania, to nie ma pewności co do tego, że rozwiązanie to jest skuteczne.

Od kwietnia bieżącego roku każdy, kto składa wniosek o udzielenie kredytu na zakup nieruchomości musi liczyć się z tym, że będzie zmuszony do udzielenia odpowiedzi na kilka pytań, także takich, które dotyczą spraw prywatnych. Bank może zapytać na przykład, ile dzieci zamierzamy posiadać. Ma prawo poznać nasze plany zawodowe. Konieczne jest także dokładne udokumentowanie wszelkich przychodów oraz – niekiedy – również wydatków. Dzięki temu kredytodawca może oszacować, czy osoba wnioskująca o pożyczkę będzie mogła sobie pozwolić na jej spłatę (również wtedy, kiedy wzrośnie oprocentowanie). Proces ubiegania się o kredyt hipoteczny jest obecnie tak skomplikowany, że wielu ludzi musi skorzystać z profesjonalnego doradztwa, by w ogóle odnaleźć się na rynku i móc złożyć dobrze przygotowaną aplikację. Tymczasem nie jest łatwo umówić się na spotkanie z tego typu doradcą. Jest tak dlatego, że osoby pracujące w branży finansowej na podobnych stanowiskach muszą posiadać odpowiednie kwalifikacje i profesjonalne przygotowanie. Niestety, na rynku pracy brakuje takich osób. Ich usługi są zatem stosunkowo drogie, a czas oczekiwania na konsultacje może się wydłużać – szczególnie dobrze widać to na południu Wielkiej Brytanii i w Londynie. To z kolei wpływa na cały proces kupowania nieruchomości, nierzadko wywołując frustrację kupującego.

Oczywiście, możliwe jest złożenie aplikacji bez pomocy profesjonalnego doradcy – wnioskujący musi jednak być pewien co do tego, który kredyt wybrać, a jego wniosek powinien zostać uważnie wypełniony – tak, by uniknąć wszelkich błędów.

GlobalPropertyGuide podaje, że obecnie wartość przeciętnego kredytu hipotecznego jest równa 5,7 rocznych zarobków kredytobiorcy. Oczywiście, w Londynie jest to zwykle o wiele więcej.

Eksperci przypominają jednak, że Bank of England z początkiem października wprowadzi także ograniczenia dotyczące maksymalnej wysokości kredytu hipotecznego, jaką będzie można uzyskać. Ma ona wynosić 4,5 wartości rocznych dochodów wnioskującego. Obecnie prawie 20% pożyczek udzielanych w samym Londynie przekracza tę wartość.

Capital Economics w swoim raporcie napisało, że bardzo szybkie tempo wzrostu cen domów nie może utrzymywać się przez długi okres. Z tego powodu należy spodziewać się, że ceny domów spadną, lub przynajmniej zatrzymają się na ustalonym poziomie.

W dokumencie czytamy także, że jeśli wielu ludzi nie będzie mogło zapłacić żądanej ceny, tendencja na rynku musiała będzie ulec zmianie.

Capital Economics zaznacza, że w stolicy Wielkiej Brytanii już widać oznaki pierwszych zmian. Tymczasem – jak zauważają eksperci – w historii zawsze było tak, że zmiany zachodzące w Londynie oddziaływały w krótkim czasie na inne regiony Wysp.

Jeśli przewidywania Capital Economics się spełnią, czekają nas poważne zmiany na rynku nieruchomości. Być może nawet mała rewolucja. Jedno jest pewne – już w tej chwili zauważyć można spowolnienie wzrostu cen domów w niektórych regionach kraju. Niestety, eksperci nie mogą zgodzić się co do tego, czy jest to początek globalnych zmian, czy po prostu sezonowa tendencja, typowa dla tej pory roku.

JEŻELI CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WSZYSTKIEGO NA TEMAT KUPNA DOMU I MIEĆ MOŻLIWOŚĆ ZADAWANIA PYTAŃ KLIKNIJ TUTAJ

Źródło: http://www.globalpropertyguide.com, https://www.capitaleconomics.com

Oceń naszą stronę!