Jaki będzie rynek nieruchomości w 2014 roku?

Obserwując dużą poprawę sytuacji na rynku nieruchomości w kończącym się już 2013 roku, eksperci próbują przewidzieć, co przyniesie kolejne 12 miesięcy. Interesuje ich przede wszystkim aspekt wysokości cen domów – to właśnie ten parametr w największym stopniu świadczy o stanie rynku nieruchomości. Na podstawie dotychczasowych zmian można zacząć mówić o prognozach na 2014 rok. Do jakich wniosków doszli specjaliści? Czy będzie nas jeszcze stać na dom?

rynek w 2014W 2013 roku brytyjski rynek przeszedł zupełną zmianę – twierdzą zgodnie wszyscy analitycy i eksperci. Ceny domów zaczęły rosnąć w stopniu nie obserwowanym dotychczas od czasu wielkiego kryzysu w 2008 roku, a banki znów zaczęły na dużą skalę udzielać kredytów hipotecznych. Coraz więcej ludzi mogło pozwolić sobie na własny dom. Zgodnie z danymi przekazanymi przez agencję Halifax, obecnie średnia cena domu w całej Wielkiej Brytanii kształtuje się na poziomie 174 910 funtów – to o prawie 8% więcej niż w listopadzie ubiegłego roku! Takiego rocznego wzrostu cen wywoławczych nieruchomości nie obserwowano od 2007 roku.

Jak zauważają eksperci, do poprawy sytuacji przyczyniły się działania podejmowane przez brytyjski Rząd w ostatnim czasie, które miały za zadanie ułatwić dużej liczbie ludzi dostanie się na drabinę nieruchomości, czyli zakup pierwszego domu. Zdecydowanie  największy wpływ na sytuację rynkową miał program Help to Buy, który umożliwił zakup nieruchomości przy wpłacie jedynie 5% depozytu – państwo udzielało niskoprocentowej pożyczki w wysokości 20% ceny domu, którą trzeba było zacząć spłacać dopiero 5 lat po zakupie domu. Wystarczyło zatem zaciągnąć kredyt hipoteczny na kwotę równą 75% wartości domu i uzbierać 5% na wpłatę własną, by stać się właścicielem własnego domu. Ta część programu nazywa się „Equity Loan” i obejmuje tylko osoby kupujące swój pierwszy dom.

W skład Help to Buy wchodził także program „Mortgage Guarantee”, dostępny dla wszystkich zainteresowanych zakupem domu. Z jego pomocą można nabywać zarówno nowo wybudowane nieruchomości, jak i domy z drugiej ręki. W tym przypadku również wystarczy zgromadzić 5% wartości domu i wpłacić tę sumę jako depozyt. Państwo pożycza 15%, a bank – pozostającą kwotę. Zarówno Equity Loan, jak i Mortgage Guarantee dotyczyły tylko tych domów, których wartość nie przekraczała 600 tysięcy funtów. Dzięki temu, że Help to Buy umożliwił wielu ludziom zakup własnego domu, ceny nieruchomości wzrosły w dużym stopniu wraz ze wzrostem popytu. Krytycy tego programu znajdują jednak wiele argumentów, zgodnie z którymi program rządowy może mieć negatywne skutki dla rynku, sztucznie podwyższając ceny domów i tym samym kreując bańkę ekonomiczną, która wkrótce może pęknąć.

Analitycy szacują, że w nadchodzącym roku ceny domów w Wielkiej Brytanii wzrosną o 5,2 – 7% (dane różnią się w zależności od agencji, która je opracowała). Specjaliści z Office of Budget Responsibility (OBR) są niemal pewni, że w 2015 roku ceny wzrosną o jeszcze więcej – 7,2%. Ma to mieć związek z wyborami. OBR podało, że do 2018 roku ceny domów mogą wzrosnąć nawet o ponad 20% – jeśli tak się stanie, rozgrzany do czerwoności rynek nieruchomości może osłabić wzrost gospodarczy w pozostałych dziedzinach. National Housing Federation również przewiduje olbrzymi wzrost cen domów – do 2020 roku mają być one wyższe o 35%!

Agencja Savills twierdzi natomiast, że ceny wywoławcze pójdą wzwyż o 6,5% w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Eksperci z Savills są zdania, że nawet jeśli w ciągu kilku najbliższych lat spadnie zdolność kredytowa wielu Brytyjczyków, to pieniędzy starczy w przeciętnym gospodarstwie na opłacenie kredytu i pokrycie podstawowych kosztów związanych z życiem.

Największy wzrost cen nieruchomości w nadchodzącym roku przewiduje agencja Knight Frank. Eksperci oszacowali go na poziomie około 7%. Twierdzą jednak, że już w 2015 roku ceny wzrosną tylko o 5% – będzie to mieć związek ze skutkami programu Help to Buy, który ich zdaniem „przekształca brytyjski rynek nieruchomości”.

Wszyscy są zgodni także co do tego, że największy wzrost w nadchodzących latach będzie można zaobserwować w Londynie – nawet do 8,4% w 2014 roku. Stolica Wielkiej Brytanii ma jednak specyficzną pozycję na rynku i nie należy kierować się nią oceniając sytuację w całym kraju. Analitycy podkreślają jednak, że w każdym regionie Zjednoczonego Królestwa ceny będą rosły we właściwym sobie tempie.

Eksperci są zgodni co do jednego – ceny domów w najbliższym czasie będą rosły szybciej niż pensje. Dla przykładu wystarczy podać, że w listopadzie bieżącego roku ceny wywoławcze nieruchomości wzrosły o około dziesięć razy więcej niż pensje.  Tego typu zmiany mogą wpływ na zmniejszające się zdolności kredytowe coraz większej liczby Brytyjczyków. W pewnym momencie nawet pomoc rządowa nie będzie w stanie umożliwić wielu kupującym dostanie się na drabinę nieruchomości.

Arkadiusz Lorenc