Dramatycznie mało domów na sprzedaż w UK!

Zgodnie z danymi przekazanymi przez stowarzyszenie agentów nieruchomości National Association of Estate Agents (NAEA), liczba dostępnych na sprzedaż domów była w ciągu marca 2017 najniższa od chwili, w której rozpoczęto badać podaż.

Pierwszy dom

Liczbę dostępnych na sprzedaż nieruchomości stowarzyszenie NAEA bada od 2002 roku. Z danych opracowanych przez ekspertów wynika, że jeszcze nigdy podaż na rynku nieruchomości w Wielkiej Brytanii w ciągu marca nie była tak niska, jak w tym roku. Tempo, w jakim liczba domów na sprzedaż spada z roku na rok, jest zatrważające — podkreślają agenci — i wynosi nawet prawie 30 procent.

Ale z danych NAEA wynika, że za spadkiem podaży idzie w marcu również spadek popytu — czyli mniejsza liczba kupujących ze zdolnością kredytową dobrą na tyle, by móc pozwolić sobie na dom na kredyt. Ale różnica między podażą i popytem nadal pozostaje głęboka.

W marcu wzrosła jednocześnie w stosunku do lutego liczba osób, którym udało się sfinalizować transakcję kupna swojego pierwszego domu, i tym samym wejść na rynek nieruchomości. I choć wzrost ten wyniósł tylko 3 procent, to eksperci NAEA zauważają, że to już kolejny miesiąc, kiedy tendencja wzrostowa się utrzymuje, więc rynek zmierza w dobrym kierunku. Niestety, eksperci podali również, że pomimo wzrostowej tendencji pod względem udziału osób kupujących pierwszy dom na rynku nieruchomości nadal daleko nam obecnie do poziomu z ostatniego kwartału ubiegłego roku, kiedy tacy ludzie radzili sobie naprawdę dobrze.

Wszystko w rękach polityków

Dyrektor zarządzający NAEA Propertymark Mark Hayward powiedział, że obecnie na każdą nieruchomość dostępną na rynku przypada średnio 10 potencjalnych kupujących. Różnica między popytem a podażą jest zatem olbrzymia. Hayward podkreślił, że budowanie większej liczby domów w tej sytuacji powinno być absolutnym priorytetem, jeśli chcemy doprowadzić do zaspokojenia popytu — przynajmniej częściowo.

Zdaniem dyrektora NAEA Propertymark, nie bez znaczenia będą w najbliższym czasie działania partii politycznych w związku z sytuacją na rynku nieruchomości — oraz to, co będą w stanie zaproponować swoim wyborcom w związku ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Hayward uważa, że program każdej partii powinien obejmować sugestie dotyczące tego, jak zwiększyć liczbę dostępnych na sprzedaż domów na Wyspach.

Trzeba pamiętać, że problem różnicy między popytem a podażą jest jednym z kluczowych czynników wpływających na wysokość cen domów. Im szybciej uda się go rozwiązać, tym szybciej ceny domów na Wyspach zaczną spadać. Albo przynajmniej utrzymywać się na dość stabilnym poziomie.